sobota, 29 maja 2010

Się nie uczyć!

Dużo się wydarzyło, ale oczywiście Gutek zaniedbuje bloga i nic nie pisze. Mam nadzieję, że nadrobi, bo mi się nie chce pisać o przeszłości zatęchłej, której już nikt nie pamięta, nawet ja. Tym bardziej, że była powódź, której wszyscy mają dość. Mam tylko nadzieję, że Gutek wrzuci swój reporterski materiał z Kozanowa, bo to bardzo ciekawe. Niesłychane wręcz. Przyznaję się bez bicia: zjeździliśmy cały Wrocław na rowerach oglądając sobie wyżej wymienioną powódź, ale to Gutek był prawdziwym, wysokiej klasy gapiem dokumentującym akcję workową aparatem z komórki. Trochę siara, jednak nie od dziś wiadomo, że mojemu chłopakowi brakuje ogłady. Przynajmniej było śmiesznie. Ale to on sam wda się w szczegóły.

Tymczasem.....

Dylematy, dylematy, dylematy. Bardzo mi się nie chce siedzieć nad książkami i ubolewam nad tym, że muszę. "Jeszcze tylko miesiąc i będą wakacje" pocieszam się. Presja, żeby wyjść z domu jest jednak ciężka i ponad moje siły. Zatem..... napiszę jeszcze 2 strony pracy i spadam popić sobie wina i poleniuchować. Kto ma czas, albo go nie ma (tak jak ja) ale poddaje się w obliczu słońca wyglądającego nieśmiało za chmury.... Gunther und Hilde zapraszają na otwarcie knajpy nad rzeką, gdzie są leżaki i posypali piaskiem żeby była plaża. Przez cały dzień muzyka i reggae (co zrobić... włożę sobie ser w uszy, tak jak niemieccy żołnierze z allo allo w takich sytuacjach), grill, browar kiełbaski i smalec od mamy Kornackiej. O 22.00 wyprodukowane przez Chińską Republikę Ludową pofruną do nieba lampiony. Na to czekam najbardziej :))) wczoraj puściliśmy ze wzgórza jeden testowy i wygląda to na prawdę przaśnie. Żyrafy w zoo połamią sobie szyje jak to zobaczą.



A atmosfera, wyobrażam sobie, będzie taka:



Gutek niczym David Hasselhoff. W czerwonych gatkach z "pamelką" pod pachą. Będzie ratował w tych co nieopatrznie wpadną do rzeki. W zwolnionym tempie - jak w intro serialu.
Pięknie.

wtorek, 11 maja 2010

Stary dobry brudny Wrocław

Pancernik znowu się leni i wrzuca z jutjuba, ale za to na prawdę fajne. Znalezione wczoraj. Kozak strona breslau1930 . I są tam same rarytasy. Sporo rzetelnie opracowanej historii. Poniżej w skrócie seria zdjęć z industrialnego Wrocławia.