Tymczasem.....
Dylematy, dylematy, dylematy. Bardzo mi się nie chce siedzieć nad książkami i ubolewam nad tym, że muszę. "Jeszcze tylko miesiąc i będą wakacje" pocieszam się. Presja, żeby wyjść z domu jest jednak ciężka i ponad moje siły. Zatem..... napiszę jeszcze 2 strony pracy i spadam popić sobie wina i poleniuchować. Kto ma czas, albo go nie ma (tak jak ja) ale poddaje się w obliczu słońca wyglądającego nieśmiało za chmury.... Gunther und Hilde zapraszają na otwarcie knajpy nad rzeką, gdzie są leżaki i posypali piaskiem żeby była plaża. Przez cały dzień muzyka i reggae (co zrobić... włożę sobie ser w uszy, tak jak niemieccy żołnierze z allo allo w takich sytuacjach), grill, browar kiełbaski i smalec od mamy Kornackiej. O 22.00 wyprodukowane przez Chińską Republikę Ludową pofruną do nieba lampiony. Na to czekam najbardziej :))) wczoraj puściliśmy ze wzgórza jeden testowy i wygląda to na prawdę przaśnie. Żyrafy w zoo połamią sobie szyje jak to zobaczą.

A atmosfera, wyobrażam sobie, będzie taka:
Gutek niczym David Hasselhoff. W czerwonych gatkach z "pamelką" pod pachą. Będzie ratował w tych co nieopatrznie wpadną do rzeki. W zwolnionym tempie - jak w intro serialu.
Pięknie.
i ja to cholera przegapiłam
OdpowiedzUsuńsiędziejesię.elo
OdpowiedzUsuń