thank god it's kwiecien. a kwiecien jest super bo przynosi opór słońca i naprawde napawa optymizmem. dzien w dzien jest pełna lampa i az sie chce siedziec caly czas na dworze. w tym tez pieknym okresie mialem przyjemnośc przejsc swoja najgorsza chyba angine ropna w historii. w ostatnia sobote, gdy było jakieś tryliard stopni na zewnatrz i wszyscy grilowali, ja lezałem pod kołdrą i dygotałem z zimna a moje gardło ledwo co przełykało wode. na szczescie mam u boku przyczepionego pancernika, który bardzo lubi bawic sie w znachora. zatem przez 3 dni miałem ładowaną w ryj łyżkę miażdżonego świeżego czosnku z odrobina siekanej natki pietruszki! Pozniej dostawałem rosoły z tłustej kury, z dodatkiem leczniczego curry. koniec konców zostałem uleczony. moge upajać sie słoncem i L4. L4 jest mistrzem takim samym jak lody z automatu, które miałem okazje sobie wczoraj kupic w jednej z ostatnich super ekstra komunistycznych lodziarni przy wita stwosza.
oprocz tego to mloda dostała ksywe "brenda" ode mnie za jej przedziwne zachowanie i przemyslenia (it's temporary). natomiast wczoraj poszla do fryzjera i sciela włosy o pol metra i wyglada spoko. po wyjsciu dostała od razu kolejna ksywe. tym razem "kleopatra". sumujac wiec wszystkie jej ksywy wychodzi mniej wiecej cos takiego:
Magdalena Ptys-z-Kremem Hilde Pancernik Galaretka Brenda Kleopatra Janicka. Jak dla mnie bomba.
Aaa no i znowuż jestesmy oboje dumnymi mieszkancami zernik wrocławskich. I moved all my stuff down here cause i just adore village life. Mam nadzieje ze nie zostaniemy tu za długo bo znow daleko do centrum.
No i oficjalnie mogę ogłosic ze pierniczę swa prace i zwalniam sie juz niebawem bo w drodze jest juz moj nowy projekt na zarabianie pieniędzy (przynajmniej przez najbliższe 4 miesiace). Ci co wiedza o co chodzi to dobrze, a ci co nie wiedza to sie wkrotce dowiedzą. Bedzie to moja pierwsza autorska inicjatywa i pierwsza praca, gdzie nie bede musiał pracowac dla kogos, z czego sie niezmiernie ciesze.
a teraz piosenka tygodnia:
a do tego gol roku 2009. i choc do konca 2009 jeszcze troche zostalo to nie wiem czy ktos przebije adebayora, ktory we wczorajszym meczu zrobił to:
tego bloga wyeksportowalem z gunther-und-hilde.blogspot.com i jest dość skrupulatnym opisem 4 dobrych lat mojego zycia, z reszta nie tylko mojego bo współbohaterem jest jeszcze jedna pani. to blog o dobrym związku, którego już nie ma, zajebistych znajomych, wrocławiu, podróżach, zajawach, muzyce i wielu pierdołach, które nawiedzały umysł dwójki młodych, zajebistych ludzi. miałem go już nie udostępniać ale kupe w nim dobrych wspomnień i dużego sentymentu. chyba nie warto się od tego odcinać.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz