sobota, 28 marca 2009

welcome to bogatynia

wprawdzie na ekspresowy wyjazd biznesowy do wschodnich niemiec zabralem sie juz dawno ale dopiero teraz przypomnialem sobie o zdjeciach, ktore zrobiłem bedac w trasie za zgozelcem. zawsze jarałem sie architektura industrialna ale to co zastalo mnie w bogatyni przerosło troche moje wyobrażenie o elektrowniach. elektrownia turów jest większa od wszystkiego co do tej pory widziałem. znajduje sie w dolinie i wyglada poteżnie. z kominów bucha tyle dymu, ze nawet w słoneczny dzień tam musi być pełne zachmurzenie. nie wiem ile potrzeba było gruszek z betonem, żeby wymurować jeden taki komin ale na pewno wiecej niz 3. z reszta zdjecia mowia same za siebie:





Zeby tego było mało to w niedalekiej odległości od elektrowni znajduje się odkrywkowa kopalnia wegla brunatnego. dziura w ziemi zaczela byc kopana od 1904. w tej chwili ma powirzchnie 2400ha i jest tak gleboka, ze prawie widac w niej chiny. zadne zdjecie nie bedzie w stanie oddac jej ogromu wiec nie pozostaje nic tylo tam pojechac i zapalic jointa.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz