sobota, 26 lipca 2008

rzuc bracie blagie i chodz na pragie

wow siedze przy komputerze i pisze posta. norwegia, kraj dobrobytu i konsumpcji nie pozwala mi na zbyt wiele jesli chodzi o dostep do nowoczesnych technologii. ale tak to sie juz dzieje kiedy sie wyjezdza na pelnym mieczyslawie rowoliziuku i probuje troche zaoszczedzic w tym chorym cenowo kraju. wlasnie jest 12, my od 2 godzin powinnismy byc w pracy, malowac dom i spieszyc sie aby zdazyc na czas bo juz nastepna robota czeka. ale jak to porzadna ekipa polakow spod znaku "profesjonelle malere" nie wypada przeciez przychodzic na czas. siedzimy u agaty na chacie, jedras jeszcze spi po bibie do 7am wczoraj. agata mieszka w oslo (w przeciwienstwie do nas, bo my mieszkamy na norweskich zernikach albo jeszcze dalej) i ma wraz z dobra ekipa zajebiste mieszkanie w centrum, w ktorym to zawsze spimy na podlodze jak nie mamy juz autobusu do chaty. jest zajebiscie, pogoda wysokich lotow, oporowy skwar jak na oslo. zapomnialem oglosic swiatu, ze pare tygodni temu bylem na JUSTICE i wyjebalo mnie z wrotek po calosci. mocno nieskladny ten post bo taka jest tez moja glowa tegoz poranka. aaaale jak juz dobierzemy sie do pracy to dopiero bedzie. dostajemy kilkadziesiat zlotych za godzine. w pracy przede wszystkim musimy malowac chate ale jest tez pare obowiazkow, ktore musimy wykonac. a naleza do nich: jaranie szlugow na ganku i picie kawy, 10 mini partjii w ringo. rzucanie szyszkami w pudla wlascicieli (nie wiedzialem nawet ze jest cos takiego jak pudel krolewski - kawal wielkiego lokowanego pudla!!!!!!!!). jedras i ja prezentujemy dojna polskosc na norweskiej ziemi. jedras ma was a la dartagnan, krotko strzyzony, taki bardziej w ksztalcie dachu nad wargami. zostawil do tego kozia brodke i ma dluugie pekaesy. ja za to jestem bardziej w stylu stoczniowca na strajku - zero strzyzenia, listwa laczy sie z broda. was wchodzi mi pod warge i doszedlem juz do momentu gdy pijac kawe albo zupe, resztki zostaja mi na wasie, coz za przemile uczucie. teraz troche zmienilem wizerunek bo opierniczylem sie na lyso, zostawiajac brode i wasy. wygladam zatem bardziej na bosniackiego terroryste. dobra musze konczyc, napisze wiecej jak czasu bedzie wiecej, teraz kawa i zawijamy do roboty, gdzie sie pracuje godzin 4, a inkasuje za 10. w koncu za godziny, co nie!

p.s.
jak by moja dziewczyna albo ktos kto to czyta mialby jakas chec zeby zobaczyc foty mojej transformacji wizualnej to nic nie pokaze, bo nie. wroce to sie pochwale, a wracam juz niebawem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz