tego bloga wyeksportowalem z gunther-und-hilde.blogspot.com i jest dość skrupulatnym opisem 4 dobrych lat mojego zycia, z reszta nie tylko mojego bo współbohaterem jest jeszcze jedna pani. to blog o dobrym związku, którego już nie ma, zajebistych znajomych, wrocławiu, podróżach, zajawach, muzyce i wielu pierdołach, które nawiedzały umysł dwójki młodych, zajebistych ludzi. miałem go już nie udostępniać ale kupe w nim dobrych wspomnień i dużego sentymentu. chyba nie warto się od tego odcinać.
poniedziałek, 28 czerwca 2010
......
Wow! Nie mogę się nadziwić. Toż to niesłychane. Mój chłopak stał się hiperaktywnym blogerem. Chyba znam przyczynę. Każda wymówka dobra, żeby się nie uczyć. Znam to i rozumiem dobrze. Ja czytam pudelka dla odprężenia, bo tam są zawsze same ciekawostki. Np dzisiaj dowiedziałam się, że Mateusz Damięcki schudł 14 kg, gdyż ma zagrać w filmie o obozach koncentracyjnych, a Britney Spears prześladowała swoją terapeutkę, bo się w niej zakochała. No i teraz to już nie wiem czy ja dobrze wytyczyłam sobie ścieżkę kariery. Ten mój zawód taki niebezpieczny, jak się właśnie okazało. W sumie to nie mam nic do powiedzenia. Życie moje nudne jest w trakcie sesji i nie warte komentarza. Ale za to, że Gutek tak ładnie ogarnia bloga, wrzucam mu prezent w postaci tego oto wideoklipu. O!
Acha! Żeby potwierdzić prawdziwość słów Gunthera, oficjalnie ogłaszam juro, 29 czerwca, dniem Domestosa. Szykuje się wielkie odkażanie Janusza. Domestos day! Hej hej hej! Here comes Pancernik, better pray!
jee. ten numer jest zajebisty and it's definitely gonna make my day. moja dziewczyna jest ekstra. moglaby tylko posty jakies dluzsze czasem przypaprac
OdpowiedzUsuńdomestos podstawą sukcesu
OdpowiedzUsuńno i co co znowu cisza? dajcie trochę rozrywki zpracowanemu człowiekowi...
OdpowiedzUsuń